Twoje dziecko często choruje? Zobacz, co może być przyczyną słabej odporności

Twoje dziecko znów pokasłuje i ma katar, mimo że dopiero co było chore? Pamiętaj, że układ odpornościowy Twojego dziecka jest jeszcze w fazie rozwoju, a podczas każdej infekcji uczy się, jak pokonać zakażenie. Większość infekcji przynoszonych przez dzieci ze żłobka czy przedszkola to niegroźne wirusy, z którymi potrafimy sobie poradzić. Jeśli jednak dziecko choruje częściej i dłużej od rówieśników, zastanówmy się, co może być tego przyczyną. No właśnie, dlaczego dzieci tak często chorują?

Dziecko zaczyna chorować, gdy idzie do żłobka lub przedszkola…

Częste chorowanie jest typowe dla wieku dziecięcego. Okres zwiększonej zapadalności na infekcje przypada zwykle na czas, kiedy maluch idzie do żłobka lub przedszkola. To właśnie wtedy po raz pierwszy w życiu ma kontakt z tyloma wirusami czy bakteriami. Układ odpornościowy dziecka – wciąż jeszcze niewykształcony– musi dopiero nauczyć się, jak zwalczać poszczególne patogeny. Zanim jednak zdobędzie tę umiejętność, nałapie się niejednej infekcji. Przeciętny kilkulatek choruje nawet 6 do 8 razy w ciągu roku. Gdy liczba infekcji jest większa, to mówimy o obniżonej odporności.

Wtedy jedna infekcja może gonić drugą. Dziecko męczy się z powodu nawracających zakażeń górnych dróg oddechowych, przewodu pokarmowego albo zapalenia ucha.

Dieta uboga w witaminy i brak snu też mogą być przyczyną infekcji

Spadek odporności u dziecka może być spowodowany np. brakiem snu, stresem czy dietą ubogą w witaminy. Zwracajmy więc baczną uwagę na to, ile malec śpi i co je. Chcąc uchronić dziecko przed infekcjami,  powinniśmy też pamiętać, aby jego ubiór był adekwatny do pogody – nie za lekki, gdy jest chłodno i nie za gruby, gdy zaczyna się robić ciepło. Słabszą odporność mają też dzieci stroniące od aktywności fizycznej oraz narażone na działanie dymu papierosowego. Przypilnujmy więc, aby dziecko spędzało możliwie jak najwięcej czasu w ruchu na świeżym powietrzu i nie palmy papierosów, gdy jest w pobliżu.

Jak pewnie wiesz, odporność dziecka może być również niższa po przebytej antybiotykoterapii. Antybiotyk powinien być więc zawsze podawany jednocześnie z probiotykiem, który zadba o odbudowę pozytywnej flory bakteryjnej w jelitach. I tu uwaga – probiotyki powinno się stosować jeszcze długo po zakończeniu leczenia.

Gdy widzimy, że nasze dziecko ma wyraźnie obniżoną odporność, dobrze abyśmy udali się po poradę do pediatry, który być może zaleci np. dodatkową suplementację albo zmianę trybu życia. A co jeśli już to zrobiliśmy, a odporność dziecka nie uległa poprawie?

A może przyczyną spadku odporności jest choroba genetyczna?

Dokładnie chodzi o chorobę z grupy wrodzonych chorób immunologicznych, która może bardzo obniżyć odporność naszego dziecka. Organizm malucha cierpiącego na taką chorobę nie jest w stanie zwalczyć wnikających wirusów i bakterii. Dziecko łapie więc infekcję za infekcją – bez przerwy ma katar, kaszel lub gorączkę, męczy się z powodu problemów z brzuszkiem (biegunek, wymiotów, bólu brzucha) albo zmian skórnych, które co jakiś czas - nie wiadomo, dlaczego – pojawiają się na jego ciele. Tego typu objawy mogą świadczyć o wrodzonym niedoborze odporności. Jakim? Nie da się tego powiedzieć bez odpowiedniej diagnostyki. Do chorób genetycznych obniżających odporność zaliczymy m.in. zespół Ataksja Teleangiektazja, zespół Nijmegen czy chorobę Burtona. Jeśli podejrzewamy u naszego dziecka, którąś z wrodzonych chorób immunologicznych, powinniśmy jak najszybciej rozpocząć diagnostykę opartą na badaniach genetycznych. Jeśli taka choroba zostanie wcześnie wykryta, można rozpocząć terapię, dzięki której nie dojdzie do wystąpienia powikłań. Inaczej choroba będzie stanowiła zagrożenie dla zdrowia, a nawet życia dziecka. Dzięki badaniom genetycznym mamy szansę uchronić je przed tym niebezpieczeństwem.

 

Autor: www.testDNA.pl

Zdjęcie © Graham Oliver /123rf.com